Dlaczego reklamy w Google dają kliknięcia, ale nie sprzedaż? Audyt
Scenariusz przykładowyW skrócie
- Reklama często pokazuje się osobom, które nie zamierzają kupić.
- Strona po kliknięciu musi od razu prowadzić do zakupu.
- Bez pomiaru zakupów nie wiadomo, które kliknięcia przynoszą pieniądze.
Reklamy w Google dają kliknięcia, ale nie sprzedaż najczęściej z czterech powodów: pokazują się nie tym osobom, trafiają na stronę, która nie prowadzi do zakupu, nie ma pomiaru zakupów albo kampania działa automatycznie bez nadzoru. Każdy z nich da się sprawdzić w godzinę lub dwie. Poniżej przykład audytu, a na końcu lista do samodzielnego przejścia.
Cztery powody kliknięć bez sprzedaży
- Nie ci odbiorcyReklama pokazuje się osobom, które nie zamierzają kupić.
- Strona bez drogi do zakupuPo kliknięciu nie widać, jak kupić.
- Brak pomiaru zakupówNie wiadomo, które kliknięcia przynoszą pieniądze.
- Automat bez nadzoruKampania działa sama, nikt jej nie pilnuje.
Sklep z kosmetykami naturalnymi
Sklep internetowy z kosmetykami naturalnymi płacił za reklamy w Google od kilku miesięcy. W raportach rosła liczba kliknięć, ale zamówień przybywało wolno, a koszt reklamy rósł. Właścicielka miała trzy kampanie, jedną założoną przez znajomego, który „kiedyś się na tym znał”.
Audyt objął konto reklamowe, stronę docelową i sposób pomiaru.
Ile kosztowało jedno zamówienie z reklamy
- Koszt zamówienia przed: 145,00 zł (budżet podzielony przez zamówienia)
- Koszt zamówienia po: 62,00 zł (po kilku tygodniach zmian)
Szerokie słowa kluczowe i brak wykluczeń
Przy szerokim dopasowaniu słowo „krem naturalny” pokazywało reklamę także osobom szukającym „przepisu na naturalny krem z olejków”. Klikały, ale nie zamierzały kupić gotowego kosmetyku.
Słowa wykluczające to hasła, przy których reklama ma się nie pokazywać.
Przed
- Szerokie dopasowanie słów kluczowych.
- Pusta lista wykluczeń („przepis”, „diy”, „darmowy”, „praca”): część budżetu szła na ludzi, którzy nigdy nie kupią.
Po
- Dokładne frazy, np. „naturalny krem do twarzy do skóry suchej”.
- Lista wykluczeń i cotygodniowy przegląd nowych haseł.
Strona docelowa bez drogi do zakupu
Reklama kremu do skóry suchej prowadziła na stronę główną z kilkudziesięcioma produktami i banerem na inną kategorię. Klient musiał sam szukać tego, co obiecywała reklama.
Gdzie odpadali klienci przed zmianami
- Kliknięcia w reklamy: 1 000
- Doszli do strony produktu: 300, czyli 30 % z poprzedniego etapu
- Zamówienia: 10, czyli 3 % z poprzedniego etapu
Teraz każda grupa reklam ma własną stronę produktu, a u góry jest to, co w reklamie: nazwa, cena, zdjęcie i przycisk „Dodaj do koszyka”.
Pomiar, który liczył nie to, co trzeba
Działanie, które naprawdę przynosi pieniądze, nazywamy konwersją.
Kliknięcie nie jest wynikiem. Wynikiem jest zakup, zapytanie albo telefon.
Tu pomiar liczył wejście na stronę, przez którą przy zamówieniu nikt nie przechodził, więc konto prawie nie widziało zakupów i kampanie nie miały z czego się uczyć.
Skonfigurowano pomiar zakupu z wartością zamówienia i sprawdzono go testowym zamówieniem.
Kampania automatyczna bez kontroli
Jedna kampania to Performance Max, w której Google sam wybiera, gdzie pokazać reklamę. Bez danych o sprzedaży szuka tanich kliknięć, a ta zjadała duży kawałek budżetu.
- 1Ograniczony budżet
- 2Poprawny pomiar
- 3Wykluczenia
- 4Większa skalaDopiero gdy kampania okazała się lepsza od zwykłej kampanii w wyszukiwarce.
Co jeszcze znalazłem
- Szerokie dopasowanie i pusta lista wykluczeń.
- Strona główna jako strona docelowa każdej reklamy.
- Pomiar liczył niewłaściwe działanie zamiast zakupu.
- Kampania Performance Max bez kontroli i bez danych o sprzedaży.
Co zrobiliśmy
- Zawężone słowa kluczowe i lista wykluczeń.
- Osobne strony docelowe dla grup reklam.
- Pomiar zakupu z wartością, sprawdzony testem.
- Budżet i wykluczenia dla Performance Max.
Liczby w scenariuszu są przykładowe.
Sprawdź u siebie
Zaznaczone dwa albo więcej? Warto porozmawiać.
Pytania i odpowiedzi
Co to są słowa wykluczające?
Hasła, przy których reklama ma się nie pokazywać, np. „przepis”, „diy”, „darmowy”, „praca”.
Co to jest konwersja?
Zakup, zapytanie albo telefon. Kliknięcie nie jest wynikiem.
Dokąd powinna prowadzić reklama?
Na stronę produktu z tym, co obiecuje reklama: nazwą, ceną, zdjęciem i przyciskiem „Dodaj do koszyka”.
Jak pilnować kampanii Performance Max?
Ograniczyć budżet, poprawić pomiar i dodać wykluczenia. Skalę zwiększać dopiero, gdy kampania jest lepsza od zwykłej w wyszukiwarce.
Chcesz, żebym przejrzał to w Twojej firmie? Napisz przez formularz, a powiem, co poprawić najpierw.
Powiązane usługi
Chcesz to wdrożyć u siebie?
Opisz krótko, czego potrzebujesz — odpowiem z propozycją pierwszych kroków.
Napisz do nas